AUTOR ARCHIWUM WSPÓŁPRACA

Uwaga! To potencjalny zabójca!

08/06/2014
Pół mózg, idiota, ignorant, pirat drogowy - to tylko niektóre (zbyt łagodne) określenia dla kierowcy sportowego BMW M3, który zrobił sobie tor wyścigowy z warszawskich ulic. Jego głupota nie zna granic. Zresztą, sami zobaczcie.

Internet to wylęgarnia różnych filmików. Po obejrzeniu tego pirackiego rajdu zwątpiłem w polskich kierowców. 12-minutowa produkcja, pokazuje, że kierowca BMW, który ściga się z motocyklistami, nie ma wyobraźni.
Łamie wszelkie przepisy ruchu drogowego: przeciska się między samochodami, przejeżdża na czerwonym świetle przez skrzyżowanie, jedzie pod prąd, wyprzedza z prawej strony.

Jakim trzeba być idiotą, żeby narażać pozostałych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo, a dodatkowo chwalić się tym filmikiem w internecie? Ten pirat drogowy swoją brawurową jazdą po Warszawie mógł zabić niewinnych ludzi!!

Zapamiętajcie tę rejestrację! To właśnie tym BMW M3 pędził ten idiota.

Jak to możliwe, żeby policja nie zauważyła ścigających się motocyklistów z BMW, którzy gnają przez stołeczne ulice? Czy policja nie ma monitoringu, aby na bieżąco obserwować co się dzieje w Warszawie?

Mam nadzieję, że gliny jak najszybciej zabiorą temu wariatowi prawo jazdy na samochód i motor. Ba! Gość powinien trafić do więzienia! Powinien mieć dożywotni zakaz prowadzenia wszelkimi pojazdami, które uczestniczą w ruchu drogowym. Namierzenie tego faceta to dla policjantów powinna być bułka z masłem – wystarczy wejść na jego kanał na Youtubie (na niektórych filmach widać tablice rejestracyjną białego BMW).

Nikomu źle nie życzę! Jednak nie chcę trafić na takiego imbecyla na swojej drodze!
Granica między zabawą, a tragedią bywa cienka. Pamiętaj! Jedź tak jakby wszyscy chcieli Cię zabić.

Jeżeli spodobała Ci się publikacja: polub fan page.

Dzięki!

  • PRZECZYTAJ TAKŻE:

    UPDATE: 27/09/2015
    (Nie) byłem uczestnikiem Blog Forum Gdańsk

    Właśnie zakończyła się piąta edycja Blog Forum Gdańsk! Parę tygodni temu organizatorzy tej imprezy odrzucili moje zgłoszenie. W pierwszej chwili czułem lekki niesmak, jednak z czasem ochłonąłem i przyjąłem tę informację na klatę. Natomiast niektórzy...
    26/10/2014

    Telewizyjny debiut na żywca

    Kto by się spodziewał, że zostanę zaproszony do telewizji. Ba! Nawet mi się to nie śniło! Tak się jednak zdarzyło, że komuś spodobała się moja relacja na blogu z wyprawy marzeń na Filipiny. W efekcie trafiłem na szklany ekran do programu podróżniczego w TVN.
    22/08/2016

    Połknąłem Jabłuszko

    Wybaczcie moją blogową abstynencję. Wszystko za sprawą Jabłuszka. Zbierałem się do napisania tego tekstu trzy miesiące. Nie bez powodu. Jeżeli pracujesz na pięcioletnim laptopie, który ledwo zipie, a z dnia na dzień przesiadasz się na maszynę marzeń, to...
    05/04/2015