AUTOR ARCHIWUM WSPÓŁPRACA

Poczuj się jak ryba

19/12/2017
Każdy z nas marzy o tym, aby chociaż przez chwilę poczuć się jak ryba w wodzie. Dzięki subwingowi możesz się w nią wcielić… Ten ekstremalny sport wodny umożliwia podziwianie podwodnego świata.

Subwing został wymyślony siedem lat temu. Wynalazcą jest Norweg, Simon Sivertsen. Subwing to nazwa deski, która składa się z dwóch skrzydeł, które są połączone metalowym elementem. Jest ona zrobiona z włókna szklanego lub włókien węglowych (w zależności od wersji). Subwing można traktować jako ster, który jest przymocowany na piętnastometrowej linie do motorówki. Sterowanie subwingiem pod wodą jest dziecinnie proste. Jeżeli przechylasz skrzydła do przodu – nurkujesz, a jeżeli odchylasz je do tyłu – wynurzasz się. Pod wodą możesz np. kręcić się wokół własnej osi lub spróbować innych ciekawych trików. Koszt podstawowej wersji subwingu to ok. 300$. Ale nie martwcie się, można ten sprzęt wypożyczyć za ok. 50 zł na 30 minut.

Tak latałem pod wodą:

 

Na co trzeba uważać?

– nie wolno schodzić zbyt głęboko pod wodę, można sobie zaszkodzić ze względu na nagłe zmiany ciśnienia.

– motorówka nie powinna płynąć szybciej, niż siedem km/h.

– nie wolno oddychać pod wodą. Chyba, że posiadacie skrzela, niczym człowiek ryba z legendarnego filmu „Wodny świat”…

– uważajcie na rafy koralowe. W łatwy sposób można uszkodzić sobie ciało.

– jeżeli pływacie w polskich wodach, uważajcie na śmieci

Jak wygląda subwing?

Pierwsze podrygi na subwingu

Pierwszy raz w życiu latałem pod wodą na Filipinach wokół wyspy Siquijor. Podwodne widoki z pewnością są bajecznie piękne, jednak nie w tym miejscu. Chciałem podziwiać rafy koralowe, wielokolorowe ryby, gigantyczne żółwie, delfiny. A jedyne co widziałem to namiastka podwodnego świata.

Polecam zrobić sesje dwa trzy razy po 6-7 minut. Na więcej może wam nie starczyć sił (ciągłe zanurzanie i wynurzanie z wody jest męczące) lub po prostu widoki szybko się wam znudzą…

  • PRZECZYTAJ TAKŻE:

    Telewizyjny debiut na żywca

    Kto by się spodziewał, że zostanę zaproszony do telewizji. Ba! Nawet mi się to nie śniło! Tak się jednak zdarzyło, że komuś spodobała się moja relacja na blogu z wyprawy marzeń na Filipiny. W efekcie trafiłem na szklany ekran do programu podróżniczego w TVN.
    22/08/2016

    Żujojad z McDonald’s

    Z czym kojarzy się miasto Pruszków? Większość Polaków odpowie, że z mafią i koszykówką. Od dzisiaj ta legendarna miejscowość kojarzy mi się z żujojadem, którego spotkałem w McDonald’s.
    08/11/2015

    UPDATE: 08/05/2016
    50-cio godzinna pielgrzymka na Filipiny

    Przyszedł czas na poszerzenie horyzontów! Jak prawie każdy Polak spędzałem wakacje w Egipcie i Tunezji. Tym razem pofrunąłem na drugi koniec świata. Wybrałem Azję, a dokładniej Filipiny. Dotarłem do tego egzotycznego kraju w...
    19/04/2016